Wywazanie kol - zawsze ?

Widzisz archiwalną wersję wątku "Wywazanie kol - zawsze ?" z forum pl.misc.samochody


Strona 1 z 11

AdamG - 23 Lis 2005, 06:38

Witam

Przy zmianie opon nalezy wywazac kola.
A czy podczas zamiany pelnych kompletow kol (felga + opona) tez nalezy
je wywazac ? Jak czesto ?

Jakub Zawiła-Niedźwiecki - 23 Lis 2005, 06:43


Witam

Przy zmianie opon nalezy wywazac kola.
A czy podczas zamiany pelnych kompletow kol (felga + opona) tez nalezy
je wywazac ? Jak czesto ?


10kkm albo jak wystąpi taka potrzeba.

Bartosz Augustyniak - 23 Lis 2005, 06:42

Witam

Przy zmianie opon nalezy wywazac kola.
A czy podczas zamiany pelnych kompletow kol (felga + opona) tez nalezy je
wywazac ? Jak czesto ?


Ja za przekłądkę z wyważaniem zapłaciłem całe 6 zł za koło wiec moim zdaniem
warto,
nawet jak byś zimą przejżdzał 5kkm, ale stały pewnie jednej pozycji, gdzieś
się mogły przytrzec w poprzednim sezonie itp

Leksem - 23 Lis 2005, 07:21

Przy przekladce, nawet calych kol -----
ZAWSZE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Po za tym jesli sie duzo jezdzi to jednak przy kazdym przegladzie.

A ortodoksi powinni po kazdej nawet nieduzej dziurze.

Tomek

Stasio Podróżnik - 23 Lis 2005, 07:24


A ortodoksi powinni po kazdej nawet nieduzej dziurze.


W WRC po przyjechaniu do domu, a następnie po dojechaniu do pracy :)

Leksem - 23 Lis 2005, 10:01

Pol i jego uczen -- Polaczek.

Tomek

BieluczykS - 23 Lis 2005, 10:02

| A ortodoksi powinni po kazdej nawet nieduzej dziurze.

W WRC po przyjechaniu do domu, a następnie po dojechaniu do pracy :)

--


Każda odnoga grunwaldu powinna mieć własny Express serwis :-)

Trzypion - 23 Lis 2005, 14:26


A czy podczas zamiany pelnych kompletow kol (felga + opona) tez nalezy
je wywazac ? Jak czesto ?


Nie.

Robert 'robal' Świderski - 24 Lis 2005, 05:42




| A czy podczas zamiany pelnych kompletow kol (felga + opona) tez
| nalezy je wywazac ? Jak czesto ?

Nie.


Ponieważ, gdyż?

DoQ - 24 Lis 2005, 06:26



Ponieważ, gdyż?


Poniewaz, gdyż w dobrze przechowywanej, napompowanej oponie nie przenoszą
się żadne masy. Chyba, że ci myszy w piwnicy odwzniki obgryza.

Robert 'robal' Świderski - 24 Lis 2005, 06:58

| Nie.
| Ponieważ, gdyż?

Poniewaz, gdyż w dobrze przechowywanej, napompowanej oponie nie
przenoszą się żadne masy. Chyba, że ci myszy w piwnicy odwzniki
obgryza.

To ja proponuję jeszcze raz przeczytać pytanie zadane przez AdamaG.
I jak rozumiem chodzi o opony wiecznie przechowywane, nigdy nie zakładane na
dany sezon? :)))
Dodatkowo dopisek o myszach przeczy poprzedniemu zdaniu ;)

Bartosz Augustyniak - 24 Lis 2005, 07:10



| Ponieważ, gdyż?

Poniewaz, gdyż w dobrze przechowywanej, napompowanej oponie nie przenoszą
się żadne masy. Chyba, że ci myszy w piwnicy odwzniki obgryza.


A w czasie jazdy w poprzednim sezonie zadne masy się nie poprzesuwały ?
Ja niestety żyję w innym swiecie i czasem mnie korci (i nawet to robie) że w
czasie sezonu letniego wyważam opony, albo doważam na aucie (ostatnio nie
widziałem takich punktów :( )

To co pisalem samo przełożenei kół z wyważeniem (bez zmiany opony) to jest
zaledwie 24 zł za komplet (przynajmniej w Łodzi). To aż taki duży wydatek, a
nic drży, przynajmniej przez jakiś czas :)

DoQ - 24 Lis 2005, 07:59



To ja proponuję jeszcze raz przeczytać pytanie zadane przez AdamaG.
I jak rozumiem chodzi o opony wiecznie przechowywane, nigdy nie zakładane
na
dany sezon? :)))



tez nalezy
je wywazac ? "

Dodatkowo dopisek o myszach przeczy poprzedniemu zdaniu ;)


 Tzn?

DoQ - 24 Lis 2005, 08:05



w
czasie sezonu letniego wyważam opony, albo doważam na aucie (ostatnio nie
widziałem takich punktów :( )


Mnie tez korciło, pojechałem i wyszło 0/0 niedowagi.
Przyczyna drżenia była luźna końcówka drążka.

To co pisalem samo przełożenei kół z wyważeniem (bez zmiany opony) to jest
zaledwie 24 zł za komplet (przynajmniej w Łodzi). To aż taki duży wydatek,
a
nic drży, przynajmniej przez jakiś czas :)


Zdejmujesz wyważone koła, odstawiasz do piwnicy. Za kilka miesięcy
powtarzasz czynność zamiany, a ów opony w magiczny sposób straciły "wagę".
Należy więc ślepo słuchać wulkanizatorów i koniecznie jechać dać im zarobić.

Robert 'robal' Świderski - 24 Lis 2005, 08:12


| To ja proponuję jeszcze raz przeczytać pytanie zadane przez AdamaG.
| I jak rozumiem chodzi o opony wiecznie przechowywane, nigdy nie
| zakładane na dany sezon? :)))

opona) tez nalezy
je wywazac ? "

Zarówno te _ponownie_ zakładane, jak i te ściągane (przed ponownym
założeniem).




Czyli co? Kupuję opony i felgi. Zakładam opony na felgi. I koła na samochód?
A nawet jeśli je za pierwszym razem wyważę to przy ponownym założeniu nie
trzeba wyważać? Cóż to za opony, które nie zużywają się podczas użytkowania
(a tym samym nie wpływają na rozkład mas na kole)?

| Dodatkowo dopisek o myszach przeczy poprzedniemu zdaniu ;)
Tzn?


Skoro myszy poobgryzają odważniki to jednak trzeba. Co przeczy
wcześniejszemu zdaniu i tym bardziej (skąd inąd bezsensownej) wypowiedzi
Adama Płaszczycy.

Robert 'robal' Świderski - 24 Lis 2005, 08:22




| robie) że w czasie sezonu letniego wyważam opony, albo doważam na
| aucie (ostatnio nie widziałem takich punktów :( )

Mnie tez korciło, pojechałem i wyszło 0/0 niedowagi.
Przyczyna drżenia była luźna końcówka drążka.


A co jeśli by się okazało, że przyczyną drżenia było źle wyważone koło?
Nadal nie trzeba?

| To co pisalem samo przełożenei kół z wyważeniem (bez zmiany opony)
| to jest zaledwie 24 zł za komplet (przynajmniej w Łodzi). To aż taki
| duży wydatek, a nic drży, przynajmniej przez jakiś czas :)

Zdejmujesz wyważone koła, odstawiasz do piwnicy.


Wyważone to one były. Ale przed założeniem.

Za kilka miesięcy powtarzasz czynność zamiany, a ów opony w magiczny
sposób straciły
"wagę". Należy więc ślepo słuchać wulkanizatorów i koniecznie jechać
dać im zarobić.


A choćby straciły poprzez złe umocowanie odważnika, który jakoś tak na dołku
wyskoczył. Choćby straciły przez zużycie opony.

Robert 'robal' Świderski - 24 Lis 2005, 08:24




| robie) że w czasie sezonu letniego wyważam opony, albo doważam na
| aucie (ostatnio nie widziałem takich punktów :( )

Mnie tez korciło, pojechałem i wyszło 0/0 niedowagi.
Przyczyna drżenia była luźna końcówka drążka.


A co jeśli by się okazało, że przyczyną drżenia było źle wyważone koło?
Nadal nie trzeba?

| To co pisalem samo przełożenei kół z wyważeniem (bez zmiany opony)
| to jest zaledwie 24 zł za komplet (przynajmniej w Łodzi). To aż taki
| duży wydatek, a nic drży, przynajmniej przez jakiś czas :)

Zdejmujesz wyważone koła, odstawiasz do piwnicy.


Wyważone to one były. Ale przed założeniem.

Za kilka miesięcy powtarzasz czynność zamiany, a ów opony w magiczny
sposób straciły
"wagę". Należy więc ślepo słuchać wulkanizatorów i koniecznie jechać
dać im zarobić.


A choćby straciły poprzez złe umocowanie odważnika, który jakoś tak na dołku
wyskoczył. Choćby straciły przez zużycie opony.

Adam Płaszczyca - 24 Lis 2005, 08:38


| A czy podczas zamiany pelnych kompletow kol (felga + opona) tez
| nalezy je wywazac ? Jak czesto ?

| Nie.
Ponieważ, gdyż?


poniweaż własnie ten zestaw wyważasz. Jesli był wyważony i prawidłowo
przechowywany, to nie stracił wyważenia.

Robert 'robal' Świderski - 24 Lis 2005, 08:47



| A czy podczas zamiany pelnych kompletow kol (felga + opona) tez
| nalezy je wywazac ? Jak czesto ?

| Nie.

| Ponieważ, gdyż?

poniweaż własnie ten zestaw wyważasz. Jesli był wyważony i prawidłowo
przechowywany, to nie stracił wyważenia.


Wnioskuję z tego, że przy zamianie wyważasz oba? Więc trzeba, czy nie? :)))

I doleję nieco soku do piwa :) posiłkując się myślą DoQ: A co w przypadku
jeśli myszy poobgryzają ciężarki?

DoQ - 24 Lis 2005, 08:54




Zarówno te _ponownie_ zakładane, jak i te ściągane (przed ponownym
założeniem).


Jak bedziesz zmienial klocki, odkreca ci kola - tez pojedziesz wywazac opony
?

Czyli co? Kupuję opony i felgi. Zakładam opony na felgi. I koła na


samochód?

Przeciez przy zakladaniu OPONY na FELGE automatycznie wulkanizator robi
wywazanie, to chyba oczywiste.

A nawet jeśli je za pierwszym razem wyważę to przy ponownym założeniu nie
trzeba wyważać? Cóż to za opony, które nie zużywają się podczas
użytkowania
(a tym samym nie wpływają na rozkład mas na kole)?


Pisalem wyzej. Jak dla mnie mozesz wywazac przed kazda podroza powyzej
100km.
Albo najlepiej po kazdym odkreceniu kola i ponownym zalozeniu. Tylko po co
wmawiasz innym ze trzeba tak robic? Moze, ale nie musi jesli nie ma objawow.

| Dodatkowo dopisek o myszach przeczy poprzedniemu zdaniu ;)
| Tzn?
Skoro myszy poobgryzają odważniki to jednak trzeba. Co przeczy


Irionii nie zalapales? Widziałes myszy jedzace ołów?

wcześniejszemu zdaniu i tym bardziej (skąd inąd bezsensownej) wypowiedzi
Adama Płaszczycy.


Ja uwzam ze wypowidzial sie jaknajbardziej sensownie.

DoQ - 24 Lis 2005, 08:57



Nadal nie trzeba?


Łykasz proszki przeciwbólowe jeśli nie boli cie głowa?

Wyważone to one były. Ale przed założeniem.
A choćby straciły poprzez złe umocowanie odważnika, który jakoś tak na
dołku
wyskoczył. Choćby straciły przez zużycie opony.


Na dołku leżąc w piwnicy. Bieżnik też zużył się od jazdy po suficie.

Trzypion - 24 Lis 2005, 11:59



| poniweaż własnie ten zestaw wyważasz. Jesli był wyważony i prawidłowo
| przechowywany, to nie stracił wyważenia.

Wnioskuję z tego, że przy zamianie wyważasz oba? Więc trzeba, czy nie? :)))


Przy zamianie czego? Koła wyważam, kiedy zdradzają oznaki
niewyważenia. Natomiast każde zamontowanie opony na feldze implikuje
konieczność sprawdzenia i ewentualnie wyważenia koła.

I doleję nieco soku do piwa :) posiłkując się myślą DoQ: A co w przypadku
jeśli myszy poobgryzają ciężarki?


To budzisz się z tego snu.

J. F. - 24 Lis 2005, 17:42



| Ja niestety żyję w innym swiecie i czasem mnie korci (i nawet to robie) że w
| czasie sezonu letniego wyważam opony, albo doważam na aucie (ostatnio nie
| widziałem takich punktów :( )

Mnie tez korciło, pojechałem i wyszło 0/0 niedowagi.
Przyczyna drżenia była luźna końcówka drążka.


Ja mam odwrotne doswiadczenia.
Luz na koncowce wibracji nie powoduje, a krzywa felga lub
zle wywazona opona tak.

J.

Robert 'robal' Świderski - 25 Lis 2005, 02:44


| Zarówno te _ponownie_ zakładane, jak i te ściągane (przed ponownym
| założeniem).

Jak bedziesz zmienial klocki, odkreca ci kola - tez pojedziesz
wywazac opony ?

Czytasz ze zrozumieniem? Pytanie brzmiało: Czy podczas zamiany kół... itd.
Skąd będziesz wiedział, że zakładane koła są wyważone? Tak wiem. Pewnie
napiszesz, że wyważałeś je przed poprzednim sezonem i pomimo jeżdżenia na
nich są nadal wyważone. Gdzie w Polsce takie drogi?

btw. jeśli odkręcą mi te koła i pierdolną na kupkę z łoskotem, to kto wie...


| Czyli co? Kupuję opony i felgi. Zakładam opony na felgi. I koła na
| samochód?

Przeciez przy zakladaniu OPONY na FELGE automatycznie wulkanizator
robi wywazanie, to chyba oczywiste.


I oczywiście później ani razu nie wyważasz?

| A nawet jeśli je za pierwszym razem wyważę to przy ponownym
| założeniu nie trzeba wyważać? Cóż to za opony, które nie zużywają
| się podczas użytkowania (a tym samym nie wpływają na rozkład mas na
| kole)?

Pisalem wyzej. Jak dla mnie mozesz wywazac przed kazda podroza powyzej
100km.
Albo najlepiej po kazdym odkreceniu kola i ponownym zalozeniu. Tylko
po co wmawiasz innym ze trzeba tak robic? Moze, ale nie musi jesli
nie ma objawow.


To się nazywa fachowo: dmuchanie na zimne... A biorąc pod uwagę gigantyczną
czaso i portfelochłonność, to faktycznie masz rację ;)
Wmawiam? To co w takim razie ty robisz? :)

| Dodatkowo dopisek o myszach przeczy poprzedniemu zdaniu ;)
| Tzn?
| Skoro myszy poobgryzają odważniki to jednak trzeba. Co przeczy

Irionii nie zalapales? Widziałes myszy jedzace ołów?


Dla mnie to nie ironia. Tylko_trudne słowo_metafora.

| wcześniejszemu zdaniu i tym bardziej (skąd inąd bezsensownej)
| wypowiedzi Adama Płaszczycy.

Ja uwzam ze wypowidzial sie jaknajbardziej sensownie.


Czyli jak rozumiem, nie wyważasz opon przy zamianie kół? Ani zakładanych,
ani ściąganych, ani ponownie zakładanych, ani ponownie ściąganych...?

Robert 'robal' Świderski - 25 Lis 2005, 02:47

| A co jeśli by się okazało, że przyczyną drżenia było źle wyważone
| koło? Nadal nie trzeba?

Łykasz proszki przeciwbólowe jeśli nie boli cie głowa?

Sprawdzasz hamulce dopiero wtedy gdy zaliczysz dzwona? Litości, tak
przekomarzać to się możemy do usranej śmierci :)

| Wyważone to one były. Ale przed założeniem.

| A choćby straciły poprzez złe umocowanie odważnika, który jakoś tak
| na dołku wyskoczył. Choćby straciły przez zużycie opony.

Na dołku leżąc w piwnicy. Bieżnik też zużył się od jazdy po suficie.


Wnioskuję z tego, że co sezon kupujesz nowe koła już wyważone?

Robert 'robal' Świderski - 25 Lis 2005, 02:52




| poniweaż własnie ten zestaw wyważasz. Jesli był wyważony i
| prawidłowo przechowywany, to nie stracił wyważenia.

| Wnioskuję z tego, że przy zamianie wyważasz oba? Więc trzeba, czy
| nie? :)))
Przy zamianie czego? Koła wyważam, kiedy zdradzają oznaki
niewyważenia.



Zapytam jeszcze dla ścisłości: zestaw ściągany czy zestaw zakładany?

Natomiast każde zamontowanie opony na feldze implikuje
konieczność sprawdzenia i ewentualnie wyważenia koła.


Tu się zgadzam.

| I doleję nieco soku do piwa :) posiłkując się myślą DoQ: A co w
| przypadku jeśli myszy poobgryzają ciężarki?

To budzisz się z tego snu.


Litości... Uogólnienie takie...

DoQ - 25 Lis 2005, 05:45



Ja mam odwrotne doswiadczenia.
Luz na koncowce wibracji nie powoduje, a krzywa felga lub
zle wywazona opona tak.


Widocznie nie ma reguly. Blizej mialem do wulkanizatora niz mechanika :)

DoQ - 25 Lis 2005, 05:47




Sprawdzasz hamulce dopiero wtedy gdy zaliczysz dzwona? Litości, tak
przekomarzać to się możemy do usranej śmierci :)


Mozemy ;)
Wymieniam klocki kiedy maja 70% okladziny ;)

| Na dołku leżąc w piwnicy. Bieżnik też zużył się od jazdy po suficie.
Wnioskuję z tego, że co sezon kupujesz nowe koła już wyważone?


Mam 2 komplety kół, ktore _w całości_ przekładam co sezon.

Robert 'robal' Świderski - 25 Lis 2005, 07:16


| Sprawdzasz hamulce dopiero wtedy gdy zaliczysz dzwona? Litości, tak
| przekomarzać to się możemy do usranej śmierci :)

Mozemy ;)
Wymieniam klocki kiedy maja 70% okladziny ;)

Więc jednak łykasz tabletki skoro nie boli cię głowa? ;)

| Na dołku leżąc w piwnicy. Bieżnik też zużył się od jazdy po suficie.
| Wnioskuję z tego, że co sezon kupujesz nowe koła już wyważone?

Mam 2 komplety kół, ktore _w całości_ przekładam co sezon.


Których oczywiście nie wyważasz...

DoQ - 25 Lis 2005, 07:58



| Wymieniam klocki kiedy maja 70% okladziny ;)
Więc jednak łykasz tabletki skoro nie boli cię głowa? ;)


Oczywiscie :)
Planuje jeszcze wymienic tylna szybe, bo co bedzie taka stara jezdzic.. ;)

| Mam 2 komplety kół, ktore _w całości_ przekładam co sezon.
Których oczywiście nie wyważasz...


Nie wywazam.

maro - 25 Lis 2005, 15:14

| Mam 2 komplety kół, ktore _w całości_ przekładam co sezon.
| Których oczywiście nie wyważasz...

Nie wywazam.


Mozesz wogole nie wywazac albo jezdzic np bez powietrza w oponach :) ale
moze nie doradzaj takich rzeczy publicznie :)

pzdr
maro

J. F. - 25 Lis 2005, 16:18


| | Mam 2 komplety kół, ktore _w całości_ przekładam co sezon.
| Których oczywiście nie wyważasz...
| Nie wywazam.
Mozesz wogole nie wywazac albo jezdzic np bez powietrza w oponach :) ale
moze nie doradzaj takich rzeczy publicznie :)


A czemu nie - czesto niewywazenie czuc [wibracje], to po co wywazac
jesli nie czuc ze cos jest zle ?

Na pewno nie ma powodu robic tego akurat przy zmianie kol.

No chyba ze dowazales bez demontazu ..

J.

DoQ - 25 Lis 2005, 17:29

Mozesz wogole nie wywazac albo jezdzic np bez powietrza w oponach :) ale
moze nie doradzaj takich rzeczy publicznie :)


Skoro wywazarka wskazuje 0/0 to polecam wywazyc swoja wiedze i pozniej
dzielic sie nia publicznie. :P

maro - 26 Lis 2005, 10:47

| | | Mozesz wogole nie wywazac albo jezdzic np bez powietrza w oponach :) ale
| moze nie doradzaj takich rzeczy publicznie :)

Skoro wywazarka wskazuje 0/0 to polecam wywazyc swoja wiedze i pozniej
dzielic sie nia publicznie. :P


Skad wiesz co pokazuje skoro nie sprawdzasz? Moze podzielisz sie swoja
"wiedzą" i napiszesz skąd wiesz, że masz wyważone koła? Aaa juz wiem
przeciez wywazales 3 lata temu jak zakladales nowe opony.... :P

pzdr
maro

maro - 26 Lis 2005, 10:51


| | Mam 2 komplety kół, ktore _w całości_ przekładam co sezon.
| Których oczywiście nie wyważasz...
| Nie wywazam.
| Mozesz wogole nie wywazac albo jezdzic np bez powietrza w oponach :) ale
| moze nie doradzaj takich rzeczy publicznie :)

A czemu nie - czesto niewywazenie czuc [wibracje], to po co wywazac
jesli nie czuc ze cos jest zle ?


Np w moim obecnym aucie, ja nie czuję jesli cos jest zle nawet "sporo zle"
tzn niewywazenia nawet ok 20g na stronę i wiecej (mam mozliwosc wiec bawilem
sie w eksperymentowanie) ale zawieszenie napewno to "czuje".

Na pewno nie ma powodu robic tego akurat przy zmianie kol.


Zapewniam: są powody.

pzdr
maro

DoQ - 26 Lis 2005, 11:11

| | Skad wiesz co pokazuje skoro nie sprawdzasz? Moze podzielisz sie swoja
"wiedzą" i napiszesz skąd wiesz, że masz wyważone koła? Aaa juz wiem
przeciez wywazales 3 lata temu jak zakladales nowe opony.... :P


LOL chlopie rusz czasem glowa to nic nie boli - gwarantuj.
Kiedys mialem garaz, trzymalem w nim kola. Teraz nie mam garazu, trzymam je
u wulkanizatora. Przy kazdym rozpoczeciu sezonu, po drodze wsadza je na
wywazarke ktora wskazuje prawidlowe wywazenie (czyli nie robi nic). Stad
twierdze, ze nie jest to absolutnie koniecznie. Pisalem, jak chcecie to
wsadzajcie im w d.. kase - przeciez z tego zyja wulkanizatorzy.

maro - 26 Lis 2005, 11:48

LOL chlopie rusz czasem glowa to nic nie boli - gwarantuj.


Wiesz co: spadaj na drzewo. I najpierw mysl a pozniej cos pisz, bo my tutaj
niewiemy jakie ty masz zwyczaje z oponami. Czy trzymasz je w piwnicy, w

ostatniego). To chyba logiczne (widocznie nie dla wszystkich), że wywazonych
kol nie trzeba wywazac.

maro

maro - 26 Lis 2005, 11:52

twierdze, ze nie jest to absolutnie koniecznie. Pisalem, jak chcecie to
wsadzajcie im w d.. kase - przeciez z tego zyja wulkanizatorzy.


To musza byc "brudne pieniadze".

maro

DoQ - 27 Lis 2005, 05:28

| LOL chlopie rusz czasem glowa to nic nie boli - gwarantuj.

Wiesz co: spadaj na drzewo. I najpierw mysl a pozniej cos pisz, bo my
tutaj niewiemy jakie ty masz zwyczaje z oponami. Czy trzymasz je w

i pomysl (jesli potrafisz) co wynika z twoich wczesniejszych postow (przed

że wywazonych kol nie trzeba wywazac.


"Wyważonych kół nie trzeba wyważać" - a wiec nie ma _koniecznosci_ wyważania
przełożonego kompletu opon (którego nie trzymałeś w d.... - bo co sie tam
dzieje nie recze).
 Szkoda ze nauka musi byc dla ciebie tak bolesna nerwowo i wymaga
lopatologicznego dozowania. Grunt ze wreszcie zrozumiales o czym tu
niektorzy pisza.
Z mojej strony EOT.

DoQ - 27 Lis 2005, 05:29

| twierdze, ze nie jest to absolutnie koniecznie. Pisalem, jak chcecie to
| wsadzajcie im w d.. kase - przeciez z tego zyja wulkanizatorzy.
To musza byc "brudne pieniadze".


Strasznie sie podniecasz, az dwie odpowiedzi na jedna?

maro - 27 Lis 2005, 08:37

lopatologicznego dozowania. Grunt ze wreszcie zrozumiales o czym tu
niektorzy pisza.


Ciebie faktycznie nie jest latwo zrozumiec, a swoimi wypowiedziami
wprowadzasz niepotrzebny zamet, proponuje: napisz sobie najpierw "na
brudno", pozniej daj komus madrzejszemu do poprawki i poprawioną wersją
"zaszalejesz" na "grupie". :)

Z mojej strony EOT.


I dobrze.

maro

maro - 27 Lis 2005, 08:40

Strasznie sie podniecasz, az dwie odpowiedzi na jedna?


To raczej Ty sie podniecasz - ale moze ma to zwiazek z tym "wsadzaniem w
d***" wulkanizatorom o ktorym nadmieniles.....

pzdr
maro

Trzypion - 28 Lis 2005, 15:15



Czytasz ze zrozumieniem? Pytanie brzmiało: Czy podczas zamiany kół... itd.
Skąd będziesz wiedział, że zakładane koła są wyważone? Tak wiem. Pewnie
napiszesz, że wyważałeś je przed poprzednim sezonem i pomimo jeżdżenia na
nich są nadal wyważone. Gdzie w Polsce takie drogi?


Znaczy, jak się wyjedzie od oponiarza, to trzeba od razu wracać, bo
nei wiadomo, czy dalej opony są wyważone :D

Trzypion - 28 Lis 2005, 15:17





Nie po grzyba, tylko dla tych, co potrafią rozumować.

Zapytam jeszcze dla ścisłości: zestaw ściągany czy zestaw zakładany?


KOła wyważam wtedy, kiedy wymagają wyważenia. Skor jeżdzę na danym
zestawie, to jest on wyważony. Przez demontaż i montaż ponowny
wyważenia nie traci.

Robert 'robal' Świderski - 29 Lis 2005, 04:01




| wyważony".
Nie po grzyba, tylko dla tych, co potrafią rozumować.


Czyli do ciebie nie było to skierowane :)))

| Zapytam jeszcze dla ścisłości: zestaw ściągany czy zestaw zakładany?

KOła wyważam wtedy, kiedy wymagają wyważenia. Skor jeżdzę na danym
zestawie, to jest on wyważony. Przez demontaż i montaż ponowny
wyważenia nie traci.


O dżizas krajst... Już mi się nie chce prostować tych twoich głupot :)))

Spytam jedynie: To wreszcie przy zamianie kół trzeba wyważać czy nie?

Robert 'robal' Świderski - 29 Lis 2005, 04:04




| Czytasz ze zrozumieniem? Pytanie brzmiało: Czy podczas zamiany
| kół... itd. Skąd będziesz wiedział, że zakładane koła są wyważone?
| Tak wiem. Pewnie napiszesz, że wyważałeś je przed poprzednim sezonem
| i pomimo jeżdżenia na nich są nadal wyważone. Gdzie w Polsce takie
| drogi?

Znaczy, jak się wyjedzie od oponiarza, to trzeba od razu wracać, bo
nei wiadomo, czy dalej opony są wyważone :D



zamianie kół nie trzeba ich wyważać, więc skąd wiadomo, że opony są
wyważone?

Tak wiem. Napiszesz, że wyczujesz na drodze 10/10 w lewym przednim kole :)
Jednak później w innym wątku napiszesz, że "przecież ten zestaw wyważasz"
itd. itp. :)))

Trzypion - 29 Lis 2005, 09:08



| Znaczy, jak się wyjedzie od oponiarza, to trzeba od razu wracać, bo
| nei wiadomo, czy dalej opony są wyważone :D

Zgodnie z twoją odpowiedzią to i owszem.


Naucz się czytać:

Pytanie: "A czy podczas zamiany pelnych kompletow kol (felga + opona)
tez nalezy je wywazac ?"

I odpowiedź:
Nie.
Założenia jak wcześniej.

Trzypion - 29 Lis 2005, 09:08



Spytam jedynie: To wreszcie przy zamianie kół trzeba wyważać czy nie?


To ja spytam, czy przy wychodzeniu z domu trzeba brać parasol?

Robert 'robal' Świderski - 30 Lis 2005, 04:10




| Spytam jedynie: To wreszcie przy zamianie kół trzeba wyważać czy nie?

To ja spytam, czy przy wychodzeniu z domu trzeba brać parasol?


Tak. (taka sama odpowiedź jak i twoja :P)

I pozwolę sobie jeszcze zacytować:


| A czy podczas zamiany pelnych kompletow kol (felga + opona) tez
| nalezy je wywazac ? Jak czesto ?

| Nie.

| Ponieważ, gdyż?

poniweaż własnie ten zestaw wyważasz. Jesli był wyważony i prawidłowo


^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

przechowywany, to nie stracił wyważenia.


--
pozdrawiam
robal
FCP

Robert 'robal' Świderski - 30 Lis 2005, 04:15




| Znaczy, jak się wyjedzie od oponiarza, to trzeba od razu wracać, bo
| nei wiadomo, czy dalej opony są wyważone :D

| Zgodnie z twoją odpowiedzią to i owszem.

Naucz się czytać:

Pytanie: "A czy podczas zamiany pelnych kompletow kol (felga + opona)
tez nalezy je wywazac ?"

I odpowiedź:
Nie.
Założenia jak wcześniej.


Umiesz wycinać niewygodne dla ciebie argumenty :)
Ponadto w wątkach w tej dyskusji plączesz się w zeznaniach ;)

Z mojej strony EOT.

Trzypion - 30 Lis 2005, 07:50



| To ja spytam, czy przy wychodzeniu z domu trzeba brać parasol?

Tak. (taka sama odpowiedź jak i twoja :P)


Nie. Odwrotna i do tego fałszywa.
Nie 'trzeba'. Jedynie można brać parasol. Wobec czego na tak
postawione pytanie odpowiedzią poprawną będzie "nie".


Strona 1 z 11